101. rzeczy do zrobienia…

Mając do zrobienia 100 rzeczy, zawsze wymyśli się 101, która będzie ciekawsza od poprzednich… Takim oto sposobem grzebiąc w telefonie znalazłem zainstalowany jakiś czas temu Instagram. Zarejestrowałem się, nie zrobiłem żadnego zdjęcia, zapomniałem o jego istnieniu. Robiąc porządek w telefonie i odinstalowując aplikacje, których nie użyłem ani razu natrafiłem na Instagram i pomyślałem „dam mu szansę” ;-) …powstało pierwsze zdjęcie R2D2 na ośle z klamerek… Inwencja twórcza nie zna granic… Idąc za ciosem i w ramach nauki co mogę zrobić, kliknąłem kilka kolejnych zdjęć, a w między czasie odnalazło się sporo znajomych, którzy od dawna dzielą się swoimi zdjęciami… Nie czując osamotnienia w przebłysku chwilowego geniuszu postanowiłem nie kasować konta na instagramie, a wykorzystać jego moc do większej aktywności po pierwsze w rozwijaniu strony www.fotografiaslubna.org, po drugie w niezostawaniu w tyle z tym co na topie ;) …po trzecie już chyba nie ma…
Tych rzeczy pod numer 101 znalazłbym co najmniej kilka, chociażby rzucanie ptakami na odległość w tabletowej wersji Angry Birds (tutaj jeszcze nie mam większych sukcesów) lub co może być bardziej przydatne pogłębianie wiedzy excelowej. Mam do zrobienia plik macierzysty, który odczyta z ok 80 plików dane i zestawi to w sensownej całości w co tygodniowych odstępach. Nic skomplikowanego, a trochę dłubania będzie pisząc odpowiednie formuły + zdyscyplinowanie współtwórców do konsekwentnego wypełniania tego co wypełnić powinni i nie zmieniania tego czego zmieniać nie powinni / będzie „chroń arkusz” ];-) / oraz to chyba będzie najtrudniejsze do wpisania prawidłowej nazwy pliku w formacie „AAA BBB.xlsx” a następnie przekopiowania go w odpowiednie miejsce… Z tymi nazwami obstawiam 20% niezgodnych z wytycznymi… Dam znać jak było faktycznie…

Rating: 5.0. From 1 vote.
Please wait...

Leave a reply

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.