W drodze do Bystrzycy…

Jak już wcześniej wspominałem od niedawna trasę Bystrzyca Kłodzka – Wrocław – Bystrzyca Kłodzka pokonuję 5 razy w tygodniu. Jest to niezły wynik chociaż nie jestem jedyną osobą, która przejeżdża przeszło 200 km dziennie w drodze do pracy. I wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby pociąg nie pokonywał tej trasy w ponad 2,5 h. Jest to co najmniej skandaliczne, że 112 km pociąg pokonuje w takim ślimaczym tempie. Zaraz po wybudowaniu linii kolejowej nr 276 Wrocław – Międzylesie lokomotywy parowe zawstydzały elektryczne składy EN pokonując tę trasę w ciągu niespełna 120 minut. Minęło 100 lat, a na kolejach przyspieszenia nie widać. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem w czasie zeszłorocznego remontu na odcinku Żórawina – Strzelin zostały wbudowane szyny, w których badania defektoskopowe wykazały mikropęknięcia co zmusiło zarządcę infrastruktury PKP PLK do wprowadzenia czasowego ograniczenia prędkości na ww. odcinku do 30, miejscami do 20 km/h… To czasowe ograniczenie trwa już przeszło 3 miesiące i nie widać, żeby miało się to skończyć. Po raz kolejny z nieoficjalnych źródeł dowiedziałem się, że PKP PLK oddział w Opolu, który zarządza linią kolejową nr 276 nie posiadał na stanie szyn, na które można by wymienić te wadliwe. Po blisko 3 miesiącach udało się sprowadzić 5 km szyn, które będą wbudowywane na odcinku z defektami…
[2 tyg. później] Prace remontowe jeszcze się nie zaczęły…
[3 tyg. później] Bez zmian…
[3 m-ce później] Pociągi nabierają szybkości…
[4,5 m-ca później] Nowy rozkład pociągów… +12 min

Rating: 5.0. From 1 vote.
Please wait...

Leave a reply

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.